Sieć sklepów meblowych poszukuje franczyzobiorców w średnich miastach.

W sieci działają obecnie 73 placówki własne oraz osiem franczyzowych. We wrześniu ubiegłego roku spółka stała się częścią grupy Steinhoff International, potentata na światowym rynku dystrybucji i sprzedaży artykułów wyposażenia wnętrz. Dzięki temu wzrosły perspektywy rozwoju sieci, która teraz ma znacznie większe możliwości finansowe.

– Do końca roku planujemy uruchomić jeszcze co najmniej pięć sklepów franczyzowych – mówi Dorota Placzyńska, menedżer ds. rozwoju sieci Abra. – Aktualnie partnerów do współpracy poszukujemy w miastach od 20 do 100 tys. mieszkańców, m.in. w Mielcu, Sieradzu, Tczewie, Mławie, Pruszkowie czy Piasecznie. Kapitał niezbędny do uruchomienia własnego sklepu pod szyldem Abra to ok. 150 tys. zł, z czego 30 tys. zł trzeba przeznaczyć na pokrycie opłaty wstępnej. Sieć nie pobiera składki na fundusz marketingowy, zaś opłata bieżąca wynosi 3 proc. od zakupionych w spółce Abra mebli. W zamian franczyzobiorcy mogą liczyć na dostęp do szerokiego asortymentu, dostawy zamówień w kilka dni, jednolity system wizualizacji sklepu oraz pakiet szkoleń. Minimalna powierzchnia sklepu wynosi 600 m2 oraz około 80 m2 zaplecza magazynowego. Obiekt powinien posiadać również parking, a jego dodatkowym atutem będzie lokalizacja w pobliżu innych sklepów meblowych oraz z branży wyposażenia wnętrz. – Właściwy lokal to jeden z kluczowych elementów powodzenia biznesu, dlatego mocno wspieramy proces poszukiwania nieruchomości – zaznacza Dorota Placzyńska. – Najczęściej jednak to franczyzobiorca proponuje lokalizację, którą następnie wspólnie oceniamy w kontekście rynku meblowego w danym mieście. Zdarza się, że to my dysponujemy dobrym obiektem i wtedy poszukujemy partnera do współpracy.

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla starszych

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Czym kierować się wybierając skup pojazdów?

Aktualnie coraz więcej Polaków zastanawia się właśnie nad tym zagadnieniem. Czym zatem kie…