SKĄD SIĘ BIERZE KRZEPA

Twoja postura wskazuje na to, że jesteś silny jak koń. Co robisz, aby nabrać jeszcze więcej siły?

Ćwiczę 6 razy w tygodniu na siłowni po 3-4 godziny, najchętniej przysiady i martwy ciąg, bo silne nogi i grzbiet to podstawa.

I co masz z tego?

350 kg w przysiadzie i 390 kg w martwym ciągu. Miałeś niedawno okazję zobaczyć efekt tych ćwiczeń na własne oczy.

Owszem, ale oprócz ciebie jeszcze pięciu konkurentów dźwignęło ten ciężar…

Za to dla pozostałych sześciu taki ciężar okazał się za duży.

To prawda. Kiedy podniesiesz cztery setki?

Jeszcze trochę czasu musi upłynąć, ale w końcu i to pójdzie.

 Co byś poradził ludziom, którzy też chcieliby dźwignąć czterysta kilogramów?

Musieliby urodzić się z odpowiednią genetyką.

Uważasz, że bez niej nie da się tyle osiągnąć?

To niemożliwe. W moje rodzinie wszyscy mężczyźni byli nieprzeciętnie silni. Dziadek, ojciec, a teraz ja.

Przewidujesz, że twój syn też będzie miał taką krzepę?

Już ma. Ludzie nie wierzą, dopóki nie zobaczą na własne oczy. Ma 6 lat, a wyciska na ławce 30 kg i w jednej serii robi 20 pompek.

Strach pomyśleć, co będzie za 15 lat!

Może być silniejszy niż ja teraz.

A jak u ciebie z apetytem? Trzymasz jakąś dietę?

Moja dieta polega na tym, że jem wszystko, na co tylko mam ochotę. Potrafię nawet wstać o 3.00 rano, zjeść słoik masła orzechowego i spać od nowa.

Tylko podziwiać zdolności adaptacyjne twojego organizmu! Czy przynajmniej odczuwasz u siebie jakiś słaby punkt podczas startu w zawodach StrongMan?

Trudno powiedzieć. Słaby punkt to dla mnie po prostu niedotrenowanie. Poćwiczę dłużej i już będzie dobrze, w każdym razie coraz lepiej.

Ale z roku na rok trzeba coraz więcej dźwigać. To już nie są te same ciężary, co 10 lat temu…

Rzeczywiście tak jest. Dodam, że te ciężary są już bardzo niebezpieczne. Coraz częściej dochodzi do kontuzji.

Kilka lat temu, gdy Sebastian Wenta wycisnął belkę o wadze 200 kg, to było wydarzenie wagi światowej. A na tegorocznych zawodach w Dolinie Charlotty Savickas zaliczył 227 kg! Ja sam wziąłem dwie setki na klatkę i prawie je wycisnąłem – na razie nie poszło, ale niedługo pójdzie.

Czy to dobrze, że na zawodach dźwiga się tak duże ciężary? Przecież każdy strongman ma, miał lub będzie miał kontuzję z tego powodu.

Na to chyba nie ma rady, bo to jest sport wyczynowy, więc kontuzje są z góry wliczone w sportowe ryzyko.

Ale w ten sposób dojdzie do tego, że na zawodach wystąpią sami kontuzjowani! Uniknąłeś dotychczas kontuzji?

Nie, takiego szczęścia nie mam. Już dwa razy zerwałem biceps

No właśnie. Nie lepiej byłoby podnieść ciężar na przykład 10 razy aniżeli resztkami sił podnieść go tylko raz?

Na pewno lepiej, bo podnoszenie na liczbę razy jest nie tylko bezpieczne, ale również bardziej widowiskowe. Chyba że akurat ktoś bije rekord świata, jak to zrobił Savickas.

Podobno na tegorocznych mistrzostwach świata w USA szło ci dobrze dopóki nie przydarzyła się kontuzja?

Zgadza się. W swojej grupie już byłem na prowadzeniu, ale przy ostatniej konkurencji zerwałem biceps. Mimo wszystko próbowałem kontynuować walkę z ciężarem, czym zasłużyłem nawet na głośny epitet sędziego „fucking crazy Pole”

Czy chociaż dbasz o elastyczność mięśni?

Jak najbardziej! Rozciągam się i pływam na basenie. Poza tym. ćwiczy aeroby, żeby poprawić wydolność organizmu. Mięśnie potrzebują tlenu, serce również, więc te ćwiczenia są konieczne. Na przykład przy „nakręcaniu zegara” nie ma dużych szans ten, kto dostaje zadyszki w ekstremalnej sytuacji. Trzeba nauczyć się oddychać pod presją dużego ciężaru.

A czy masz jakieś szczególne marzenie w związku z dyscypliną, którą uprawiasz?

Marzy mi się powtórka z historii, jak zdarzyła się kilka lat temu na mistrzostwach świata, kiedy to w dziesiątce finalistów znalazło się aż czterech Polaków – Pudzianowski, Wenta, Dymek i Toczek. Być może taka powtórka się uda, bo w przyszłym roku oprócz mnie wystąpi jeszcze Radzikowski, Kobylarz i Baron. To będzie naprawdę mocna paczka.

W przyszłym roku będzie lepiej?

Mam taką nadzieję! W ciągu minionych kilku lat moje wszystkie wyniki uległy poprawie, a zatem powinienem wypaść dużo lepiej. Tamci trzej to też pewniacy. Może być bardzo ciekawie.

 

Michał Gołąb

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla starszych

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Kompresor tłokowy – wszystko, co musisz wiedzieć

Kompresor tłokowy jest maszyną działającą na zasadzie wyporności dodatniej, która wykorzys…