M: Jaka jest największa trudność w zbilansowaniu diety odpowiedniej dla kulturysty lub zawodniczki bikini fitness? Czy często spotykasz się z uprzedzeniami odnośnie składu takiego jadłospisu?

T: Bardzo często jest tak, że zawodnicy mają swoje wyobrażenia na temat tego, jak powinna wyglądać dieta. Zdarzało się, że sportowcy otrzymując ode mnie plan dla okresu startowego, w którym mieli zaplanowane np. 500-700 g owoców dziennie, byli zdziwieni i zaniepokojeni zarazem czy nie wpłynie to negatywnie na ich przygotowania. Zwykle jakoś bardzo nie upieram się przy tym, aby przeforsować swoje rozwiązania dietetyczne, o ile nie mają one newralgicznego znaczenia dla przebiegu przygotowań, jednak zawsze staram się wytłumaczyć zawodnikom, że jest to działanie jak najbardziej uzasadnione i w niczym to nie przeszkadza. Stereotypy na temat diety kulturysty są utrwalane już wiele lat, więc zdarzają się zawodnicy, którzy podchodzą nieufnie do wszystkiego co wykracza poza utarte schematy. Są jednak zawodnicy, którzy okazują się bardzo otwarci na wprowadzenie urozmaiceń do ich diety i podchodzą do nich z ulgą, choć nieraz na zmianę podejścia potrzeba trochę czasu. W przypadku, w którym sportowcy deklarują, iż dobrze znają swój organizm i przychodzą do mnie ze sprawdzoną gamą produktów, to jeśli tylko bazowanie na niej nie wprowadza ryzyka niedoborów pokarmowych- nie widzę problemu, aby taką dietę im ułożyć.

Jednym z czynników, który stwarza sporo problemów, jest kwestia spożycia białka. Znaczna część zawodników, przyjmuje go więcej niż obecny stan wiedzy uznaje za konieczne. Ja staram się ilość tego białka zracjonalizować, ale często spotykam się z oporem w tej materii. Zdarzało się, że moja współpraca z danym zawodnikiem zaczynała się od obniżenia podaży protein niekiedy nawet o 100 g… Współpracując z kulturystami takimi jak Bartek Leoniewski czy Patrycjusz Wróblewski najczęściej w okresie przygotowawczym proponowałem rozwiązania żywieniowe gdzie podaż protein nie przekraczała 2 g/kg masy ciała. W okresie startowym ten pułap zdarzało się przekraczać co wspiera także literatura naukowa, która mówi, że w tym etapie przygotowań optymalną ilością tego makroskładnika jest zakres 2,3 do 3,1 g/kg beztłuszczowej masy ciała. Ja tego pułapu zazwyczaj nie przekraczam, lecz dopasowuję go w zależności od priorytetów, jakie obraliśmy sobie na początku współpracy.

Spis treści:

JAK UŁOŻYĆ JADŁOSPIS W SPORTACH SYLWETKOWYCH? cz.1

JAK UŁOŻYĆ JADŁOSPIS W SPORTACH SYLWETKOWYCH? cz.2

JAK UŁOŻYĆ JADŁOSPIS W SPORTACH SYLWETKOWYCH? cz.3

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Jakie to proste

Jeden komentarz

  1. […] 1 minutę temu JAK UŁOŻYĆ JADŁOSPIS W SPORTACH SYLWETKOWYCH? cz.2 […]

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Ubezpieczenia grupowe – odwołanie od decyzji PZU

Jak odwołać się od decyzji PZU w przypadku ubezpieczenia grupowego? O umowie ubezpieczenia…